Posty

Wyświetlam posty z etykietą autoterapie

Zimowy Kluchostan Niezjednoczony - sposób na przegonienie Obezwładniacza, który siedzi nam w brzuchu i przerabia nas na leniwe pierogi

Obraz
Przed Wami zimowy tekst z zeszłego roku. Gdybym była teraz w mrozie przypuszczalnie działoby się podobnie. Dlatego postanawiam opublikować, tadam : "Czułam się ostatnio osłabiona, przemęczona, miałam ochotę jeść dużo i dość kalorycznie. Ilości jedzenia niestety nie przekładały się na zasoby energii. Raczej na siły do zapadnięcia w sen zimowy. To, że zimą jest to naturalne - wolniejsze obroty, budowanie warstwy, któ ra ma chronić nas przed zimnem (i przy okazji zmniejsza ubrania ) to za sł a by argument, żeby tak po prostu się temu poddać. Niedobrze się czuję jako taka lana kluska. Zaczęłam się zastanawiać - jak  mogę temu zaradzić? O praktykę jogi czn ą dbam niezmiennie, chodzę na taniec, staram się także dużo poruszać piesz o. Czego może jeszcze brakować?  Odpowiedź znalazłam w tym samym, co już kilka razy poprzednio przy spadkach formy, miejscu – w brzuchu. Czyli, jak to mówi moja nauczycielka tańca - centrum. I bardzo się z tym określeniem zgadzam. Ju...

Ujjayi pranayama i joga w czasie przeziębienia

Od kilku dni męczy mnie coś na kształt przeziębienia. W chorobę się to nie rozwinie, bo dbam o siebie jak tylko mogę, znam się na tyle, że wiem czego mi trzeba, żeby naturalnie powrócić do pełnej sprawności. Wybaczam sobie te 1 fervex, które wypiłam, ale to było ewidentnie na potrzeby sprawnego działania w danym momencie. Poza tym często połączenie najlepszego, wg. mnie, z leków - snu, z saszetką fervexu potrafi zdziałać cuda. Sen, sen, sen i jeszcze raz sen. To dla mnie najlepszy lek. Zazwyczaj, w chwilach osłabienia, potrzebuję zażyć go w dawce końskiej (chociaż nie wiem nawet czy koń byłby w stanie tyle przespać), bo minimum to 12 h.Poza tym, oczywiście inhalacje z olejku sosnowego, picie dużej ilości wody, lekkie, zdrowe posiłki i witamina C. Ale najważniejsze i o czym chciałam dzisiaj napisać to temat posta: JOGA PODCZAS PRZEZIĘBIENIA.   Piszę "przeziębienia", bo podczas choroby, a mam tu na myśli już dobrze rozwiniętą grypę czy inne wirusisko złe, jogę lepiej od...